Strona główna    Kontakt z Redakcją NFA    Logowanie  
Szukaj:

Menu główne
Aktualności:
Gorący temat
NFA w mediach
NFA w opiniach
Jak wspierać NFA
Informacje

Linki

Rekomenduj nas
Redakcja
Artykuły
Nowości
Europejska Karta     Naukowca
Patologie środowiska     akademickiego
Oszustwa naukowców
Mobbing w środowisku     akademickim
Etyka w nauce i edukacji
Debata nad Ustawą o     Szkolnictwie Wyższym
Perspektywy nauki i     szkolnictwa wyższego
Czarna Księga     Komunizmu w Nauce i     Edukacji

Wszystkie kategorie
Inne
Reforma Kudryckiej
Postulaty NFA
Reformy systemu nauki
WHISTLEBLOWING
NFA jako WATCHDOG
NFA jako Think tank
Granty European Research Council
Programy,projekty
Kij w mrowisko
Kariera naukowa
Finanse a nauka
Sprawy studentów
Jakość kształcenia
Społeczeństwo wiedzy
Tytułologia stosowana
Cytaty, humor
Listy
Varia
Czytelnia
Lustracja w nauce i edukacji
Bibliografia NFA - chronologicznie
Subskrypcja
Informacje o nowościach na twój e-mail!
Wpisz swój e-mail i naciśnij ENTER.

Najczęściej czytane
Stanowisko NIEZAL...
Tajne teczki UJ, ...
Mobbing uczelniany
Darmowy program a...
Amerykańska konku...
Inna prawda o ucz...
Powracająca fala ...
O nauce instytucj...
Jasełka akademick...
Urodzaj na Akadem...
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Strefa NFA
Statystyki

użytkowników: 0
gości na stronie: 8


Polecamy

NFA na Facebook'u

Ranking Światowych Uczelni 2009







Artykuły > Debata nad Ustawą o Szkolnictwie Wyższym > O lepszą efektywność polskiej nauki i szkolnictwa wyższego
Józef Kalisz

O lepszą efektywność
polskiej nauki i szkolnictwa wyższego

Wstęp

Celem nauki jest jej rozwój. Wspinacze wysokogórscy w odpowiedzi na pytanie, dlaczego wspinają się na szczyty, odpowiadają "bo są". Podobnie naukowcy dążą do nowych odkryć, "bo są" do osiągnięcia. Nauka jest kreacją, w wielu przypadkach analogiczną do twórczości ludzi sztuki. Dlatego nie jest demokratyczna, lecz elitarna.
Podstawowymi warunkami pomyślnego rozwoju pracy naukowej są wolność poszukiwania i niezakłócony czas na myślenie. Stąd często praca wieczorami, w weekendy i na urlopach. Niekiedy "naukoholizm". Warto zacytować fragmenty wykładu "R&D in analog circuits: possibilities and needed suport", który wygłosił prof. Yannis P. Tsividis na otwarcie konferencji "European Solid-State Circuits Conference ESSCIRC'92" (Kopenhaga, 1992):

Conditions for creativity. To come up with really new ideas we need to put our feet up on the desk and think. Is there time to think today? Not in most cases. The best one can hope for is endlessly pushing keys on a keyboard in order to meet the deadlines. (...) If we could just stop for a moment and realize what it implies for the long run, we would really get worried. There is no technological future if we cannot invent. And to invent we need quiet, unhurried time to think.

Naukowiec mający czas na myślenie zazwyczaj uważa się za szczęściarza, bo spokojnie może powiedzieć, że skutecznie robi to, co go pasjonuje, a w dodatku jeszcze ktoś chce mu za to płacić. Czyż to nie wspaniałe?
Jest truizmem, że nauka i edukacja stanowią strategiczne podstawy rozwoju kraju. W oparciu o te fundamenty tworzy się nowoczesne technologie i konkurencyjny światowo przemysł, za którym idzie bogactwo i siła państwa. W Polsce nie ma kuwejckich złóż ropy naftowej i nie ma innej drogi rokującej perspektywiczny sukces dla Polski w UE. Nie wszyscy w Polsce mogą zostać handlowcami i menedżerami. Choć w latach 70-tych ubiegłego wieku w znakomitym kabarecie "Pod Egidą" Jan Pietrzak wyśmiewał slogan "Postawimy na naukę" z któregoś plenum KC, to dzisiaj już nie są żarty. Wystarczy prześledzić rozwój tak kiedyś ubogich krajów jak Finlandia i Irlandia, które głównie dzięki zdecydowanemu zainwestowaniu w naukę i edukację należą obecnie do czołówki europejskiej, jeśli chodzi o PKB na mieszkańca.

Poniżej omówione są niektóre problemy w polskiej nauce i przedstawione są propozycje określonych zmian. W szczególności dotyczy to:

sposobu oceny polskich osiągnięć naukowych jako środka do właściwej alokacji środków finansowych i do wprowadzenia zdrowej konkurencji w nauce;
zbędnych tytułów "belwederskich" i habilitacji;
rozpraw doktorskich;
udziału polskich naukowców pracujących za granicą w reformach polskiej nauki;
kształcenia za granicą;
niektórych aspektów funkcjonowania uczelni wyższych.

Autor jest profesorem tytularnym od 1982 roku, z dorobkiem naukowym przedstawionym na stronie http://elka.wel.wat.edu.pl/~jkalisz/kalisz.htm. Nie pretenduję do nieomylności i kompletności w poniższym tekście, któremu na pewno można wiele zarzucić. Zaznaczam również, że tekst ten wyraża wyłącznie moje osobiste poglądy, podyktowane troską o jak najlepszy rozwój polskiej nauki. W połączeniu z innymi, również lepszymi propozycjami, które mogą przedstawić inni naukowcy, być może uda się przekroczyć próg "masy krytycznej" w celu podjęcia odpowiednich decyzji ustawowych i administracyjnych oraz ustanowienia zdrowych norm i reguł postępowania w polskiej nauce i szkolnictwie wyższym.
Niniejszy tekst jest adresowany do tych pracowników naukowych (zarówno w jednostkach badawczych i uczelniach jak i w organach rządowych), którzy widzą potrzebę istotnych reform w organizacji polskiej nauki i szkolnictwa wyższego. Autor apeluje do polskich naukowców o formułowanie własnych propozycji dotyczących reform w polskiej nauce i umieszczanie ich na osobistych stronach internetowych w macierzystych jednostkach naukowych. Publikujmy wzajemnie linki do tych stron. Może uda się wypracować pewne wspólne stanowisko?



Polskie osiągnięcia naukowe

Nie dysponujemy pełną wiedzą o stanie polskiej nauki, w szczególności o osiągnięciach badawczych polskich naukowców. W odniesieniu do jednostek badawczych istnieje już - choć niedoskonały - system oceny parametrycznej (SOP) wprowadzony przez Komitet Badań Naukowych (www.kbn.gov.pl/finauki98/lista/index.html). Jest on oparty na ankietach wypełnianych przez oceniane jednostki i prezentujących w określonych kategoriach dorobek naukowy jednostek. Na tej podstawie określa się wysokość finansowania jednostek, w szczególności w ramach PBS (Projekty Badawcze Statutowe). Szkoda jednak, że w różnych zespołach danej dyscypliny i w różnych dyscyplinach danej dziedziny (np. nauk technicznych) stosuje się różne kryteria i miary oceny. To wymagałoby ujednolicenia.
Jak wiadomo, "diabeł tkwi w szczegółach". Do kierowania tematami PBS powinni być uprawnieni wyłącznie pracownicy naukowi od stopnia doktora wzwyż. Należałoby wprowadzić dość oczywistą zasadę, że wszyscy samodzielni pracownicy naukowi w danej jednostce powinni kierować określonymi tematami PBS. Dotyczy to profesorów zarówno tytularnych jak i mianowanych na stanowiska profesorskie. Nienormalne są sytuacje, gdy w danej jednostce tematami PBS kierują doktorzy, a nie kierują nimi profesorowie.
Podział funduszy w jednostce powinien być jawny i decydująco zależeć od dorobku naukowego kierowników PBS (czyli od ich pozycji w rankingu, o którym jest mowa dalej) i ich zespołów badawczych. Stosowne kryteria i procedury tego podziału, oparte na zasadzie "naukowcy o największych osiągnięciach otrzymują najwięcej", powinny być określone przez Ministerstwo Nauki i Informatyzacji dla każdej dziedziny nauki. W ten sposób można by ograniczyć arbitralne dzielenie funduszy przez kierowników jednostek, co prowadzi do niepotrzebnych zadrażnień. Słabsze zespoły badawcze też powinny być wspierane (jak mówią Rosjanie, "drugije cypliata toże chotiat kliwat' "), ale nie na zasadzie corocznego, pseudodemokratycznego przydziału. Finansowanie zespołów badawczych o miernych osiągnięciach naukowych powinno być - przy braku postępu - z roku na rok ograniczane, aż do całkowitej likwidacji włącznie.
Ponieważ celem SOP jest globalna ocena jednostek badawczych, więc nie umożliwia on identyfikacji najlepszych naukowców i skutecznie zamazuje niewielką aktywność naukową innych. Aby uzyskać informacje o indywidualnych osiągnięciach naukowych, trzeba zorganizować odrębny bank danych.
W coraz lepszym portalu internetowym nauki polskiej (http://nauka-polska.pl) warto by utworzyć elektroniczne formularze indywidualnego dorobku publikacyjnego (na przykład od 1980 roku) dla wszystkich dziedzin nauki i udostępnić je do wypełnienia wszystkim polskim pracownikom naukowym w kraju i za granicą. Uzyskane dane byłyby umieszczane w rekordach bazy "Ludzie nauki". Dzięki temu dorobek polskich naukowców stałby się jawny i możliwy do szczegółowego przejrzenia w Internecie przez każdego. Natomiast wprowadzenie i modyfikacja indywidualnego formularza (rekordu) wymagałoby indywidualnego logowania, definiowanego przez autora i komputer portalu przed pierwszym zapisem rekordu do bazy przez Internet. Wpisanie się do bazy dorobku należałoby traktować jako prestiżowe i w zasadzie obowiązkowe. Trzeba by przyjąć zasadę, że ci pracownicy nauki, którzy nie opublikowali wykazu swego dorobku w bazie, nie powinni pełnić funkcji kierowniczych w organizacjach i jednostkach naukowych oraz w uczelniach wyższych. Niespełnienie tego warunku powinno skutkować obniżeniem oceny SOP i finansowania danej jednostki oraz jej prestiżu.
W bazie "Ludzie nauki" należałoby także umieścić linki do własnych stron internetowych ludzi nauki (w ich macierzystych instytucjach) oraz koniecznie ich służbowe adresy poczty elektronicznej i numery telefoniczne.




strony: [1] [2] [3] [4] [5] [6]
nfa.pl

© 2007 NFA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
0.103 | powered by jPORTAL 2