Strona główna    Kontakt z Redakcją NFA    Logowanie  
Szukaj:

Menu główne
Aktualności:
Gorący temat
NFA w mediach
NFA w opiniach
Jak wspierać NFA
Informacje

Linki

Rekomenduj nas
Redakcja
Artykuły
Nowości
Europejska Karta     Naukowca
Patologie środowiska     akademickiego
Oszustwa naukowców
Mobbing w środowisku     akademickim
Etyka w nauce i edukacji
Debata nad Ustawą o     Szkolnictwie Wyższym
Perspektywy nauki i     szkolnictwa wyższego
Czarna Księga     Komunizmu w Nauce i     Edukacji

Wszystkie kategorie
Inne
Reforma Kudryckiej
Postulaty NFA
Reformy systemu nauki
WHISTLEBLOWING
NFA jako WATCHDOG
NFA jako Think tank
Granty European Research Council
Programy,projekty
Kij w mrowisko
Kariera naukowa
Finanse a nauka
Sprawy studentów
Jakość kształcenia
Społeczeństwo wiedzy
Tytułologia stosowana
Cytaty, humor
Listy
Varia
Czytelnia
Lustracja w nauce i edukacji
Bibliografia NFA - chronologicznie
Subskrypcja
Informacje o nowościach na twój e-mail!
Wpisz swój e-mail i naciśnij ENTER.

Najczęściej czytane
Stanowisko NIEZAL...
Tajne teczki UJ, ...
Mobbing uczelniany
Darmowy program a...
Amerykańska konku...
Inna prawda o ucz...
Powracająca fala ...
O nauce instytucj...
Jasełka akademick...
Urodzaj na Akadem...
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Strefa NFA
Statystyki

użytkowników: 0
gości na stronie: 7


Polecamy

NFA na Facebook'u

Ranking Światowych Uczelni 2009







Artykuły > Varia > Przedsiębiorczość akademicka w Polsce – stan obecny, perspektywy. Impresje po-konferencyjne

W takim ujęciu nie ma jeszcze nic odkrywczego, podobny schemat funkcjonował jeszcze w PRL – u, często przedstawiany na propagandowych plakatach jako trzy zazębione ze sobą koła zębate. I zapewniam! - nie bez przyczyny. W tamtych czasach relacje pomiędzy tymi podmiotami były ustalone raz na zawsze, bardzo bliskie, nienaruszalne i na swój sposób święte.
Dziś w gospodarce kapitalistycznej odległości pomiędzy tymi elementami są nieco większe, i nieco bardziej elastyczne, lecz jak zauważono na konferencji, pomiędzy „Nauką i edukacją” a „Gospodarką przemysłową” wszelka wymiana jest zbyt mała w stosunku do aktualnych potrzeb i oczekiwań „Władzy”. Pilnie potrzebny jest sukces gospodarczy, tymczasem przepływ idei, pieniędzy i ludzi, pomiędzy nauką a przemysłem - opisany w kategorii „pchanie – ssanie” przypomina pchanie... sznurka.
Jest bardzo wiele racjonalnych przyczyn takich zachowań, wśród nich: naukowcy nie są zainteresowani robieniem wynalazków – bo „robią co mogą” (zakres obowiązków określony ustawami i przepisami odp. instytucji rządowych), za więcej nie zostaną wynagrodzeni ale też nie będą ukarani (żyjemy w wolnym kraju). Z kolei rozsądni przedsiębiorcy nie powinni podejmować żadnej współpracy z uczelniami, choćby z powodu braku czytelnej struktury własności wynalazku, odpowiednich procedur postępowania i wzajemnej komunikacji - usankcjonowanych prawem (przykład: publikacja w NFA p/t. „Dobra praktyka naukowa” http://www.nfa.pl/articles.php?id=46).
W modelu fińskim wolne przestrzenie pomiędzy wszystkimi podmiotami wypełnione są licznymi instytucjami (z kapitałem prywatnym i publiczno – prywatnym), które umożliwiają stopniową transformację idei wynalazku (w etapach: czy to możliwe?, czy możemy to zrobić?, jak możemy to zrobić? i w końcu jak możemy to sprzedać?) w komercyjny wyrób. Sama ilość instytucji pośredniczących nie przyniosłaby zapewne oczekiwanych efektów, dlatego uzupełniono całość jeszcze jednym podmiotem, działającym jak sprzężenie zwrotne, współpracującym ze wszystkimi strukturami, poprzez wspieranie ich wzajemnej komunikacji. Niestety, wciąż nie wiem kto taką działalność finansuje? Mimo wielu niewiadomych, jest to proste i eleganckie rozwiązanie. I co najważniejsze – działa!.
Odnosząc to do polskiej rzeczywistości – rozumiem, że w procesie transformacji gospodarczej nie można było „odgórnie” zadeklarować powstania niezależnych, prywatnych instytucji finansowych (z odpowiednio dużym kapitałem) w rodzaju: Venture Capital, Business Angels i wielu innych, które w kapitaliźmie pośredniczą w przemianie pomysłu w pieniądze. Teoretycznie „Władza” mogła nieskrępowanie tworzyć (najlepiej oparte na dobrych i sprawdzonych wzorach) prawne podstawy działalności takich podmiotów.
To jednak jest domena „wielkiej polityki”, a tu jak wiadomo od lat szukamy polskiej trzeciej drogi. Dlatego jesteśmy w tym względzie trochę zapóźnieni i na sukcesy jeszcze trzeba będzie czekać. No właśnie - jakie sukcesy? Jeden z prelegentów (oby się mylił!) przedstawił ciekawe dane liczbowe: według badań MNiI, wśród wszystkich prac naukowych publikowanych w latach 2002 – 2004, tylko niewielka część z 14 % przedstawiających jakąś wartość - potencjalnie nadaje się do komercyjnego wykorzystania. Pozostałe 86 % prac – według prelegenta, to literatura (makulatura – głos z off’u). Trzeba przyznać – słuchacze bardzo mężnie znieśli chwilę nieznośnej ciszy po tym oświadczeniu. Blachy na puszki też nie mamy, za to mamy świetne, dalekosiężne strategie! W tym sensie Konferencja nigdy się nie kończy.



strony: [1] [2] [3]
nfa.pl

© 2007 NFA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
0.042 | powered by jPORTAL 2