Strona główna    Kontakt z Redakcją NFA    Logowanie  
Szukaj:

Menu główne
Aktualności:
Gorący temat
NFA w mediach
NFA w opiniach
Jak wspierać NFA
Informacje

Linki

Rekomenduj nas
Redakcja
Artykuły
Nowości
Europejska Karta     Naukowca
Patologie środowiska     akademickiego
Oszustwa naukowców
Mobbing w środowisku     akademickim
Etyka w nauce i edukacji
Debata nad Ustawą o     Szkolnictwie Wyższym
Perspektywy nauki i     szkolnictwa wyższego
Czarna Księga     Komunizmu w Nauce i     Edukacji

Wszystkie kategorie
Inne
Reforma Kudryckiej
Postulaty NFA
Reformy systemu nauki
WHISTLEBLOWING
NFA jako WATCHDOG
NFA jako Think tank
Granty European Research Council
Programy,projekty
Kij w mrowisko
Kariera naukowa
Finanse a nauka
Sprawy studentów
Jakość kształcenia
Społeczeństwo wiedzy
Tytułologia stosowana
Cytaty, humor
Listy
Varia
Czytelnia
Lustracja w nauce i edukacji
Bibliografia NFA - chronologicznie
Subskrypcja
Informacje o nowościach na twój e-mail!
Wpisz swój e-mail i naciśnij ENTER.

Najczęściej czytane
Stanowisko NIEZAL...
Tajne teczki UJ, ...
Mobbing uczelniany
Darmowy program a...
Amerykańska konku...
Inna prawda o ucz...
Powracająca fala ...
O nauce instytucj...
Jasełka akademick...
Urodzaj na Akadem...
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Strefa NFA
Statystyki

użytkowników: 0
gości na stronie: 8


Polecamy

NFA na Facebook'u

Ranking Światowych Uczelni 2009







Artykuły > Reforma Kudryckiej > O finansowaniu szkolnictwa wyższego i badań naukowych w Polsce...

Mariusz Patey

O finansowaniu szkolnictwa wyższego i badań naukowych w Polsce

Wielu polityków przedstawiając pomysły na zwiększenie efektywności funkcjonowania naszej gospodarki, dostrzegają korelację między wydolnym systemem kształcenia a wzrostem konkurencyjności Polski. Projekty reform sprowadzają się jednak do prób zwiększenia wpływu Ministerstwa Nauki na funkcjonowanie szkolnictwa wyższego, lub przeciwnie zwiększanie autonomii uczelni państwowych.

Reformy min. Kudryckiej idą w dobrym kierunku. większe otwarcie zawodów na uczelniach i placówkach badawczych jeśli będzie skutkować wzrostem konkurencji i jednocześnie uruchomi skuteczne mechanizmy doboru kadr naukowo dydaktycznych to niewątpliwie powinien podnieść się poziom nauczania akademickiego i badań naukowych.

Niestety, reformy zaprezentowane przez ministerstwo nie będą skuteczne jeśli nie zmieni się system finansowania szkół wyższych i badań naukowych. Taki system finansowania- nie zmuszający do konkurencji, jak i struktura zarządzania uczelni państwowych – kadry zarządzające wybierane kadencyjnie, wywodzące się ze środowiska pracowników dydaktyczno-naukowych i wybierane przez tychże pracowników uczelni nie wpływa pozytywnie na efektywność funkcjonowania.

W przypadku konieczności podjęcia niepopularnych dla pracowników decyzji taka struktura wykazuje swoją słabość. Zrozumienie, że edukacja jest usługą i podlega prawom rynku trudno dociera do świadomości decydentów.

Rolą polityków jest taka organizacja tego rynku, jego finansowania, żeby wyzwolić energię, innowacyjność, otwartość na zmiany środowiska akademickiego, w dużej części przyzwyczajonego do etatyzmu i braku konkurencji.

Pozytywnych zmian w nauczaniu, dostosowywaniu, programów, metod nauczania do wymogów rynku możemy oczekiwać tylko w przypadku szerokiego otworzenia rynku usług edukacyjnych. Należy wziąć pod uwagę trudne położenie finansowe wielu polskich rodzin jak i to, że wykształcenie określa dziś rozwój kultury państwa, szczególnie dziś w warunkach otwarcia na Europę i świat.

Edukację należałoby pojmować w kategoriach ważnej inwestycji zarówno społecznej jak gospodarczej i politycznej. Wykształcenie staje się coraz ważniejszą wartością współczesnej cywilizacji informacyjnej oraz społeczeństw opartych na wiedzy. Wydaje się, że to truizm, ale jak widać nie wszyscy decydenci zdają sobie tego sprawę , ze mamy coraz mniej czasu by sprostać wyzwaniom jakie stawia coraz bardziej konkurencyjna gospodarka globalna

Reformowanie szkolnictwa wyższego nie przynosi natychmiastowych efektów tylko daje skutki długofalowe, a takie czasami nie leżą już na horyzoncie wymiernych korzyści naszych działaczy politycznych.

Punktem wyjścia reformy szkolnictwa są zmiany w jego finansowaniu.Wszelkiego rodzaju ręcznie sterowane zmiany napotkają na opór środowisk uniwersyteckich przyzwyczajonych do etatyzmu i bezpieczeństwa miejsc pracy bez względu na osiągane efekty.

Finansowanie szkolnictwa wyższego ma zwiększyć presję konkurencyjną na rynku usług edukacyjnych, dać jednocześnie pełną autonomię w kształtowaniu budżetu, w tym wewnętrznej siatki płac pracowników wyższych uczelni, a jednocześnie potraktowanie pieniędzy podatników wydawanych na szkolnictwo wyższe i naukę jako inwestycję, która ma być bezpieczna i racjonalnie zarządzana.

Postuluję aby:

1.Pieniądze dla wyższych uczelni trafiały do uczelni za studentem. Uczelnie same określałyby czesne wynikające z kosztów kształcenia w danej placówce, jak i poziomu cen utrzymujących się na rynku usług edukacyjnych.

2.Utworzyć instytucję finansującą studia osobom do tego uprawnionym, funkcjonującą w formie funduszu. Instytucja taka finansowałby naukę poprzez udzielanie niskooprocentowanych pożyczek studentom na kształcenie, jednocześnie negocjowałaby wysokość czesnego z Uczelniami chcącymi uczestniczyć w takim systemie finansowania.

3.Ustalić jasne kryteria dostępu do systemu pomocy tak aby umożliwić dostęp do nauki możliwie szerokim rzeszom studentów uwzględniając możliwości budżetu.W tym celu można by dostosować system oceny egzaminów maturalnych (np. wprowadzić system punktowy oceny) , których zdanie na określonym poziomie uprawniałoby do korzystania z takiej pomocy. Forma i treść takich egzaminów byłaby konsultowana z uczelniami wyższymi.Lista uczelni, których studenci byliby beneficjantami systemu przygotowywana byłaby przez MENiS tylko na podstawie jasno określonych kryteriów merytorycznych. Na takiej liście powinny znaleźć się wszystkie szkoły mające uprawnienia uczelni wyższych w Polsce, a chcące uczestniczyć w takim systemie.

4.Możliwa byłaby w przyszłości współpraca z uczelniami zagranicznymi.

Gdy kandydat zakwalifikuje się na wybraną przez niego uczelnię i podejmie naukę, instytucja finansująca przekazuje pieniądze na konto uczelni za każdy miesiąc studiów (lub w formie przelewów semestralnych).

5. Studenci korzystający z tego systemu podpisywaliby umowy cywilno - prawne, których celem byłoby skuteczne ściąganie zobowiązań wobec absolwentów.

Pomysłem, który wpisywałby się w efektywne przeciwdziałanie negatywnym skutkom emigracji zarobkowej młodych osób, jest przejmowanie przez państwo zobowiązań wobec funduszu, jeśli absolwent podejmując pracę, zobowiązałby się do odprowadzania podatku dochodowego w Polsce przez okres ustalany przez Państwo. Po tym okresie dług byłby umarzany, w innym przypadku absolwent byłby zobowiązany do spłacenia długu wraz z odsetkami. W ten sposób zdrowa zasada, że państwo pomagając finansowo w edukacji studenta, czerpie później z tego korzyści w postaci podatków, sama by się promowała.

6. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego odpowiedzialne byłoby za określanie standardów nauczania, fundusz precyzowałby maksymalną kwotę czesnego na określony kierunek studiów podlegającą 100% refundacji. Ministerialni urzędnicy są zresztą przygotowani do wyliczania koszów kształcenia na określonym kierunku studiów, bo dotychczasowy system dotacji opiera się na określaniu poziomu kosztów na określonych kierunkach uczelni państwowych. Uczelnie decydujące się na określenie wyższego czesnego musiałyby pozostawać poza systemem.

7.Fundusz otrzymywałby środki z budżetu państwa nie niższe niż zagwarantowany ustawą określony procent wpływów budżetu oraz wpływy ze spłacanych pożyczek.

8.Uczelnie swobodnie dysponowałyby otrzymywanymi kwotami, zgodnie ze swoimi potrzebami. Sprawa płac, planów inwestycyjnych byłaby w gestii samych uczelni. Zmiana organizacji wyższych uczelni powinna iść w kierunku efektywnego zarządzania posiadanymi środkami.

Należałoby podjąć na szerszą skalę racjonalne działania marketingowe mające na celu zainteresowanie ofertą edukacyjną kandydatów także spoza Polski. Uczelnie powinny szybko reagować na potrzeby rynku pracy, a w mniejszym stopniu kierować się modami na chwytliwe kierunki, które w rezultacie kształcą przyszłych bezrobotnych. Żeby usprawnić funkcjonowanie szkolnictwa wyższego potrzeba konkurencji rynku.

9.Uczelnie powinny podlegać prawu upadłościowemu.Te źle zarządzane upadałyby lub przejmowane byłyby przez lepiej zarządzane, silniejsze struktury. W ten sposób system finansowania wymusi racjonalne zmiany w szkołach wyższych i będzie jednym z filarów tworzenia silnej gospodarki.

10.Finansowanie badań naukowych prowadzonych przez uczelnie i inne placówki badawcze powinno być aktywnie wspierane przez państwo fundusze przeznaczone na badania, zasilałyby budżety tych uczelni, które prowadzą działalność badawczą, jednak należy zastanowić się nad modyfikacją systemu finansowania badań naukowych.

Postuluję:

1.Powołanie instytucji finansujących badania naukowe tworzonych na podobieństwo „seed capital” wyspecjalizowanych w poszczególnych dziedzinach nauk.

2.Fundusze mogłyby obejmować udziały w spółkach badawczych, ale formy finansowania badań mogłyby wychodzić poza ten schemat.

3.Większość środków przeznaczałyby na te badania, których wyniki przekładają się na powstawanie rozwiązań potrzebnych gospodarce. Powinny również angażować się w finansowanie procedur patentowych i działań marketingowych pozwalających na znalezienie zainteresowanych zakupem patentu. Ponosiłyby ryzyko związane z powodzeniem marketingowym projektu. Fundusze stawałyby się współwłaścicielami praw do wyników finansowanych przez siebie prac badawczych, a dochody ze sprzedaży praw trafiałaby z powrotem do ich budżetów.

4.Kryterium rozliczania zarządów funduszy to wysokość wzrostu ich wartości.

5.Fundusze mogłyby być zwolnione z płacenia podatku dochodowego, jeśli przeznaczałyby jego równowartość na finansowanie badań podstawowych i szczególnie ważnych dla rozwoju kultury i nauk humanistycznych. W ten sposób państwo miałoby skuteczny instrument do realizowania polityki w zakresie rozwoju nauki i szkolnictwa wyższego.

6.Sprzedaż sprawnie działających, dochodowych Funduszy poprzez giełdę otworzyłoby rynek badań dla inwestorów prywatnych i spowoduje wzrost zainteresowania kapitału prywatnego finansowaniem prac badawczych. Szkolnictwo wyższe musi dostosować się do wymogów współczesnego świata, do szybkiej dezaktualizacji i nieprzystawalności ludzkich kwalifikacji, do zmieniającej się rzeczywistości społecznej, gospodarczej i kulturalnej. By za tym wszystkim nadążyć uczelnie muszą być nowocześnie zarządzane i finansowane. Jednak państwo musi mieć na uwadze, że nie maksymalizacja zysku z prowadzenia działalności edukacyjnej jest jedynym elementem oceny. Nie negujemy zasadności dofinansowywania niektórych szczególnie ważnych projektów przez budżet państwa.

Edukacja jest ważnym warunkiem rozwoju tożsamości narodowej nie tylko jako rzeczywistości duchowej, ale także materialnej. Dlatego tak ważna jest mądra polityka państwa w zakresie szkolnictwa wyższego i badań naukowych.

Mariusz Patey -prezes spółki technologicznej NTE, absolwent wydziału fizyki UW, członek stowarzyszenia  Mazowsze XXI

nfa.pl

© 2007 NFA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
0.019 | powered by jPORTAL 2