Strona główna    Kontakt z Redakcją NFA    Logowanie  
Szukaj:

Menu główne
Aktualności:
Gorący temat
NFA w mediach
NFA w opiniach
Jak wspierać NFA
Informacje

Linki

Rekomenduj nas
Redakcja
Artykuły
Nowości
Europejska Karta     Naukowca
Patologie środowiska     akademickiego
Oszustwa naukowców
Mobbing w środowisku     akademickim
Etyka w nauce i edukacji
Debata nad Ustawą o     Szkolnictwie Wyższym
Perspektywy nauki i     szkolnictwa wyższego
Czarna Księga     Komunizmu w Nauce i     Edukacji

Wszystkie kategorie
Inne
Reforma Kudryckiej
Postulaty NFA
Reformy systemu nauki
WHISTLEBLOWING
NFA jako WATCHDOG
NFA jako Think tank
Granty European Research Council
Programy,projekty
Kij w mrowisko
Kariera naukowa
Finanse a nauka
Sprawy studentów
Jakość kształcenia
Społeczeństwo wiedzy
Tytułologia stosowana
Cytaty, humor
Listy
Varia
Czytelnia
Lustracja w nauce i edukacji
Bibliografia NFA - chronologicznie
Subskrypcja
Informacje o nowościach na twój e-mail!
Wpisz swój e-mail i naciśnij ENTER.

Najczęściej czytane
Stanowisko NIEZAL...
Tajne teczki UJ, ...
Mobbing uczelniany
Darmowy program a...
Amerykańska konku...
Inna prawda o ucz...
Powracająca fala ...
O nauce instytucj...
Jasełka akademick...
Urodzaj na Akadem...
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Strefa NFA
Statystyki

użytkowników: 0
gości na stronie: 8


Polecamy

NFA na Facebook'u

Ranking Światowych Uczelni 2009







Artykuły > Varia > Bożek demokracji (chwilowo) zaspokojony
 

Maciej Horowski


Bożek demokracji (chwilowo) zaspokojony




Na pierwszy rzut oka, podpisanie przez Bronisława Komorowskiego nowelizacji Ustawy o IPN zaspokaja bożka demokracji. I to z dwóch powodów. Po pierwsze, pan Komorowski miał do tego demokratyczne prawo; po drugie, w najbliższych wyborach do władz w sektorze Nauki i Szkolnictwa Wyższego można się spodziewać dużo większego grona osób korzystających z biernego prawa wyborczego. Poniżej skupię się nad tym drugim aspektem całej sprawy.


         Aby objąć wiele stanowisk na Uczelniach i w Instytutach Badawczych (np. rektor, dziekan, dyrektor instytutu) należy złożyć oświadczenie lustracyjne. Ten wymóg przetrzebił listy kandydatów w ostatniej kampanii wyborczej. Wprawdzie oficerowie prowadzący zaklinali się, że wszystkie kompromitujące papiery zostały zniszczone, ale, jak wiadomo, strzeżonego Pan Bóg strzeże. Perfidią obowiązującej wówczas Ustawy o IPN był niehumanitarny zakaz przejrzenia swojej teczki przez osoby nie uznane przez karłów Kurtyki za pokrzywdzone. Tym samym, jeżeli nawet ktoś chciałby się przyznać (patrz np. sprawa Maleszki), to nie wiedziałby do czego! I przypadkiem mógłby wsypać jakąś dobrze przez grubokreskowców zasypaną sprawę. A wtedy już nikt by go nigdzie nie wybrał. Ani swoi, ani obcy.


         Teraz, pod światłymi POprawkami do Ustawy, każdy będzie mógł przejrzeć oryginały wytworzonych przez siebie donosów. Czyż to nie piękne? Nie tylko będzie można zobaczyć co zostało, ale, dzięki kolejnej POprawce, w udostępnionych dokumentach nie zostaną zaczernione tzw. informacje wrażliwe. A więc, dowartościowany przez pana Komorowskiego i S-kę, donosiciel będzie mógł odświeżyć w pamięci kto z kim zdradzał żonę, jakie i kiedy miał skłonności, na co się leczył i co zażywał. Naprawdę przydatna wiedza, tym bardziej, że być może któraś z tak opisanych osób będzie kontrkandydatem w wyborach.


         A więc, wyniki najbliższych wyborów do władz Uczelni wydają się przesądzone. Tym bardziej, że, jak wykazało gigantyczne poparcie dla akcji antylustracyjnej środowisk naukowych, ci ludzie potrafią się skrzyknąć!


         Jednak wybór to nie wszystko. Teraz zaczną się szantaże! Przede wszystkim, sprytni oficerowie prowadzący niektóre dokumenty trzymają, nie w szafach IPN, ale we własnych (patrz np. szafa Lesiaka) i natychmiast wyciągną kwiatki do których, urzędujący nowi rektorzy i dziekani, w swej naiwności się nie przyznali. Poza tym, przypominam, że już w 1992 r. Antoni Macierewicz, w swoim słynnym raporcie na temat umoczonych posłów i senatorów, ujawnił, że WSZYSTKIE dokumenty służb specjalnych, przez zniszczeniem były mikrofilmowane w trzech kopiach. Dwie kopie wyjechały za granicę (Rosja? Niemcy?), a jedna została w kraju (w rękach człowieków honoru). Tak więc uchwyt będzie zwielokrotniony.


         Ostatecznie, beneficjentów POprawek podpisanych przez pana Komorowskiego czeka cały zastaw przyjemności:

    1. ciągły strach przed zdemaskowaniem,

    2. lęk na dźwięk każdego telefonu, dzwonka do drzwi czy listu,

    3. strach przed każdymi kolejnymi wyborami (bo wygrają uczciwi),

    4. konieczność wypełniania poleceń oficerów prowadzących lub innych szantażystów, w tym

a) wpłacanie pieniędzy na wskazane fundacje ( np. Joli K. Jurka O. lub \"filantropa\"),

(b) głosowanie na wskazane partie (SLD, SDPL, UP, UW, PO) oraz wskazanych kandydatów politycznych, ale też na rektorów, dziekanów, przewodniczących, prezesów itd.

    1. zatrudnianie wskazanych ludzi na wskazane stanowiska,

  1. podpisywanie najprzeróżniejszych listów otwartych (w sprawach idiotycznych) czy list wyborczych (z nazwiskami drani),

(e) pozytywne recenzowanie prac doktorskich i habilitacyjnych wskazanych nieuków

(f) robienie interesów za wskazanymi kontrahentami itd.


  1. motanie w to wszystko własnych   dzieci i innych bliskich.


         I tego Im oraz ich mocodawcom jak najserdeczniej życzę.

                                                                                         Maciej Horowski

nfa.pl

© 2007 NFA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
0.043 | powered by jPORTAL 2