Strona główna    Kontakt z Redakcją NFA    Logowanie  
Szukaj:

Menu główne
Aktualności:
Gorący temat
NFA w mediach
NFA w opiniach
Jak wspierać NFA
Informacje

Linki

Rekomenduj nas
Redakcja
Artykuły
Nowości
Europejska Karta     Naukowca
Patologie środowiska     akademickiego
Oszustwa naukowców
Mobbing w środowisku     akademickim
Etyka w nauce i edukacji
Debata nad Ustawą o     Szkolnictwie Wyższym
Perspektywy nauki i     szkolnictwa wyższego
Czarna Księga     Komunizmu w Nauce i     Edukacji

Wszystkie kategorie
Inne
Reforma Kudryckiej
Postulaty NFA
Reformy systemu nauki
WHISTLEBLOWING
NFA jako WATCHDOG
NFA jako Think tank
Granty European Research Council
Programy,projekty
Kij w mrowisko
Kariera naukowa
Finanse a nauka
Sprawy studentów
Jakość kształcenia
Społeczeństwo wiedzy
Tytułologia stosowana
Cytaty, humor
Listy
Varia
Czytelnia
Lustracja w nauce i edukacji
Bibliografia NFA - chronologicznie
Subskrypcja
Informacje o nowościach na twój e-mail!
Wpisz swój e-mail i naciśnij ENTER.

Najczęściej czytane
Stanowisko NIEZAL...
Tajne teczki UJ, ...
Mobbing uczelniany
Darmowy program a...
Amerykańska konku...
Inna prawda o ucz...
Powracająca fala ...
O nauce instytucj...
Jasełka akademick...
Urodzaj na Akadem...
Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Strefa NFA
Statystyki

użytkowników: 0
gości na stronie: 7


Polecamy

NFA na Facebook'u

Ranking Światowych Uczelni 2009







Artykuły > Varia > Polityka, pokora i pozory

Mamy więc (można o tym poczytać w artykułach w NFA):
- uchwalanie lub obronę praw przynoszącym decydentom maksymalną korzyść i zapewniającą im jednostronność oddziaływania.
- mamienie studentów i zwykłych pracowników apelami moralnymi i rankingami. Apele mają odgonić od decydentów podejrzenia, a rankingi zwabić i polepszać parametry, dające korzyści, ale nie świadczące o odczuwanej przez zwykłego człowieka istocie – czyli jakości nauki i edukacji.
- pozamerytoryczne rozprawianie się z konkurencją (czyli nie konkurując, ale szukając sensacji, węsząc orientację polityczną, religijną, a może nawet seksualną).
Mała dygresja: wskutek pewnej niedyskrecji dowiedziałem się, że na moim wydziale na UW większość wykładowców interesowała się bardzo prywatnym życiem studentów (dużo za bardzo). Po prostu huczało od plotek. Szkoda tylko, że zajmowano się wszystkim, z wyjątkiem tego, co robić należało. A należało usiąść na czterech literach i uczciwie przygotować wykłady, a studentów zostawić w spokoju.
To, że osoba starsza, która zna już wiele socjopolitycznych chwytów wykorzystuje je przeciwko młodym (jako chorobliwie postrzeganej konkurencji), zamiast uczyć ich, ochraniać i pozwalać im się dalej rozwijać, świadczy o degeneracji. W najlepszym przypadku urojony konkurent słyszał apel o pokorę. A czy wobec takich zjawisk można i trzeba być pokornym?

Narybek establishmentu

Można mówić o pokorze wobec przyrody i jej praw; wobec wiedzy. Także o pokorze wobec wiary, jeśli widać, że czyni ona innego człowieka dobrym i jest mu ona autentycznie potrzebna. A także wobec uczciwie pracujących i myślących ludzi. Istnieje jednak drugi typ pokory i to nie jest mój typ. Jest to pokora wobec nieuczciwego karierowicza, wątpliwego moralnie praktyka socjologicznego, ale znajdującego się wyżej ode mnie. Pokora ta ma związek z nadzieją, że dzięki niej też będzie się wyżej i odniesie się osobistą korzyść.
Pamiętam, że kiedy studiowałem na UW, to istniał tam już wydział, którego studenci traktowani byli przez establishment jak nadludzie względem pozostałych studentów. Byli oni niesłychanie pokorni wobec "góry" i realizowali grzecznie wszystko, co im mówiono. Bez dyskusji, bez sprzeciwu. Cechowała ich jednak duża zarozumiałość, pewność siebie i pycha wobec kolegów. Miało się wrażenie, że wszystkie rozumy już pozjadali, choć nawet superkujon może wkuć tak niewiele…Przecież im więcej się wie, tym większe ma się rozeznanie w ogromie wiedzy i tym bardziej jest się pokornym. Ale tu pokory nie było. Obserwowałem z dużym przerażeniem hodowlę następców establishmentu naukowego na UW, choć wróżyłem im sukces. Powstaną kolejni, zarozumiali wąscy eksperci, którzy jednak w głębi duszy będą czuć się niepewni wobec tych pokorniejszych wobec ogromu wiedzy. I na pewno znów będzie słychać apel o pokorę…

Maciej Panczykowski
Katowice, 2005.04.18




strony: [1] [2]
nfa.pl

© 2007 NFA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
0.043 | powered by jPORTAL 2